Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.



Poprzedni temat «» Następny temat
To Sherlock ma SYNA?!
Autor Wiadomość
Gość

  Wysłany: 2014-06-04, 10:31   To Sherlock ma SYNA?!

A wyglądało to mniej wiecej tak....

...choć bliskie było temu
(z pewnością bliskie reakcji El ^^ )


A tak to wyglądało naprawdę:

[Dzisiaj 21:05] Nico di Angelo: *podchodzi do nich chłopak w czarnej bluzie z kapturem i czerwonych spodniach* przepraszam... nie wiedzą państwo może jak stąd dojść na Baker Street? *Amerykański akcent*
e [Dzisiaj 21:08] Elaine Dawson: Nie jest taka zła, na pewno mocna. *uśmiechnęła się wstając z ławki nieomal wpadając na chłopaka* To kawałek stąd... *odparła przyglądając mu się*
[Dzisiaj 21:09] Jim Moriarty: Przyda mi się coś mocnego *wzdycha wstając z ławki, po chwili zauważając chłopaka, patrząc się na niego z zaciekawieniem*
[Dzisiaj 21:10] Marysia Suede: Przed szpitalem skręcasz w prawo i idziesz cały czas Oxford Street, Baker Street to bodajże 6 ulica na lewo *odparła szybko*
[Dzisiaj 21:10] Marysia Suede: *potarła zmęczone oczy* Boże, potrzebuję kawy.
[Dzisiaj 21:12] Irene Adler: *przygląda się vhłopakowi*
[Dzisiaj 21:12] Nico di Angelo: to w takim razie jak dojechać? skoro to tak daleko? *wzdycha cierpiętniczo wyraźnie już zmęczony wszystkim*
[Dzisiaj 21:14] Nico di Angelo: wogóle przepraszam, że zawracam wam głowę, ale pierwszy raz jestem w Londynie, a nistety rozgarnięciem nie grzeszę
[Dzisiaj 21:15] Jim Moriarty: Zamów taksówkę, kierowca będzie wiedział, to dosyc... popularna ulica *uśmiecha się pod nosem przy wypowiadaniu ostatniego słowa*
[Dzisiaj 21:18] Nico di Angelo: *parska* gdyby było mnie stać to... o sacra maria, to ty! *dopiero tera dosyrzega Jima i z zaskoczenia aż przerzuca się na włoski *



[Dzisiaj 21:18] Irene Adler: w ogóle... co robisz sam bez kasy w londynie?
[Dzisiaj 21:19] Moran: *patrzy tylko z zainteresowaniem, bez wyraźnej reakcji. Przyzwyczaił się*
[Dzisiaj 21:20] Nico di Angelo: szukam pewnego mężczyzny *stara się odzyskać rezon*
[Dzisiaj 21:20] Marysia Suede: *unosi brew* Przepraszam że się wtrącam, ale czy szukasz Sherlocka Holmesa? *pyta uprzejmie*
[Dzisiaj 21:20] Moran: (ok, zw...)
[Dzisiaj 21:20] Jim Moriarty: Czyli nie tylko w Londynie mnie znają, czuję się zaszczycony... Masz tu, żeby nie było że Moriarty taki zły, młody*wybucha śmiechem i z rozbawieniem wręcza mu kilka funtów*



e [Dzisiaj 21:21] Elaine Dawson: *spogląda to na chłopaka, to na Jimma, wzdycha ciężko* No cóż... Mogę cię podwieźć, jeżeli tak bardzo ci zależy, żeby tam dotrzeć. *trzeba przyznać, że już dawno chyba nikt nie zareagował w ten sposob na widok geniusza zbrodni*
e [Dzisiaj 21:21] Elaine Dawson: (rozłożyło mnie to 'sacra maria' xD )
[Dzisiaj 21:23] Jim Moriarty: (Co nie? Wgl. pomimo tego że czuję się masakrycznie, to natychmiastowa poprawa humoru <3)
[Dzisiaj 21:23] Marysia Suede: (Święta Rysia XD)
[Dzisiaj 21:25] Nico di Angelo: *mruzy oczy patrząc na Jima* dzięki, nie potrzebuję łaski tylko swojego banku. Och, tak. tak właśnie jego szukam *mówi słysząc słowa Marysi*
[Dzisiaj 21:25] Quinn Palmer: (Mam dobre i złe wieści: dobra brzmi - mam telefon, zła - nie wiem czy nie zostanie mi odebrany na noc, kolejna dobra - wracam do was
[Dzisiaj 21:27] Jim Moriarty: *roześmiał się ponownie gdy usłyszał o Holmesie* Och, jak go zobaczysz to pozdrów go odemnie, pewnie się stęskił *odpowiedział chowając pieniądze do kieszeni, odwracając się do El* Cóż, jestem zadowolony, przynajmniej wiem że moja reputacja nadal jest w dobrym stanie.
[Dzisiaj 21:27] Irene Adler: (moje kochanie! :*)
[Dzisiaj 21:28] Jim Moriarty: (Hej Q, cieszymy się z tobą! ;3)
e [Dzisiaj 21:28] Elaine Dawson: (cudownie <3 )
[Dzisiaj 21:29] Marysia Suede: (KJUUUUU)
[Dzisiaj 21:29] Quinn Palmer: (*tula wszystkich* :D)
[Dzisiaj 21:31] Irene Adler: (to budz sie spiaca krolewno)
[Dzisiaj 21:32] Quinn Palmer: (Tak w pustej sali? ;P)
[Dzisiaj 21:32] Marysia Suede: ( dawaj Q, puścimy ci "Redbearda" i jedziemy z tym koksem)
[Dzisiaj 21:33] Moran: (Q!)
[Dzisiaj 21:33] Jim Moriarty: (Kju przyszedł, a ja musze leciec. Nie wiem czy bd jutro bo muszę oceny poprawic, a jeszcze chory jestem, ale postaram się wbic chociaż na chwilę wieczorem. Branoc miśki <3) *wyjął telefon i jedynie odczytał wiadomośc* Wybaczcie, sprawy gonią. Do zobaczenia wszystkim, a ty młody, mam wrażenie że nie raz się jeszcze spotkamy *mówi tajemniczo, z bezczelnym uśmiechem, odchodząc w głąb ulicy*
e [Dzisiaj 21:33] Elaine Dawson: *zaśmiała się krótko* Jak nic słyszał już o Tobie cały świat. *pokręciła głową z rozbawieniem i przeniosła spojrzenie na młodego Włocha* To co, podrzucić cię?
[Dzisiaj 21:33] Irene Adler: (moge tam po cos zajsc, bo idziemy na stołówke)
e [Dzisiaj 21:34] Elaine Dawson: (branoc i powodzenia :* )
[Dzisiaj 21:35] Quinn Palmer: (Branoc Jim, życzę zdrowia ^^)
[Dzisiaj 21:36] Moran: (pa szefie)
[Dzisiaj 21:36] Nico di Angelo: *poł Włocha xd pół Anglika * byłbym zobowiąza... pani jest kobietą *uswiadamia sobie nagle, patrząc na Irene*



[Dzisiaj 21:37] Marysia Suede: (Zdrowiej Jim :3)
[Dzisiaj 21:38] Quinn Palmer: (Nie no, rozbrajacie mnie, tutaj radość, bo jestem (co mnie bardzo cieszy), ale Quinn sam ma przyjść do waszej grupki xD)
[Dzisiaj 21:38] Irene Adler: *unosi brwi* owszem, dziekuję, że daje sie to zauwazyc *smieje sie*
[Dzisiaj 21:38] Irene Adler: (nie, poczekaj, ide do Cie)
[Dzisiaj 21:39] Nico di Angelo: to znaczy... miałem na myśl, że jest pani TĄ Kobietą
[Dzisiaj 21:41] Moran: (sorry, jak wolno, ale z kom jestem) *uśmiecha się, fajna rozmowa*
[Dzisiaj 21:42] Quinn Palmer: *przewraca się na drugi boczek, pochrapując cicho xD*
[Dzisiaj 21:42] Irene Adler: nie za młody jesteś, aby o mnie słyszeć?



[Dzisiaj 21:42] Irene Adler: (ku... jestes w SPIACZCE)
e [Dzisiaj 21:42] Elaine Dawson: Nie ma problemu... *odparła z rozbawieniem obserwując tę scenę. Chłopak naprawde sporo wie o otoczeniu Holmesa, nie da się tego nie zauważyć*
[Dzisiaj 21:43] Sherlock Holmes: (>:D_
[Dzisiaj 21:43] Quinn Palmer: (Wiem, żartuję czekając xD)
[Dzisiaj 21:44] Irene Adler: (czekaj chwilke no :P )
[Dzisiaj 21:44] Marysia Suede: (SHERLYYY XD)
e [Dzisiaj 21:49] Elaine Dawson: (witaj szanowny detektywie ^^ )
[Dzisiaj 21:49] Quinn Palmer: (No jak odświeżam pudło, to akurat mi przemyka wpis o słodko śpiącym Moranie xD Czekam, czekam, spokojnie :3)
[Dzisiaj 21:51] Irene Adler: wiecie... zimno mi... pojde po jakis koc i widzimy sie w stolowce, ok? *wraca na sale*
[Dzisiaj 21:52] Marysia Suede: *przypatrzyła się chłopakowi po raz ostatni i uśmiechnęła do El* Problem zażegnany, jak widzę. Powodzenia z Holmesem.
e [Dzisiaj 21:54] Elaine Dawson: Jakby co jestem pod telefon. *odwzajemniła uśmiech* Za jakiś kwadrans powinnam być z powrotem... No to zapraszam. *zwróciła się do chłopaka i ruszyła do auta*
[Dzisiaj 21:54] Nico di Angelo: bardzo dziekuję *uśmiecha się do Elle* tak wlaściwie, nie przedstawiłem się. Nico di Angelo, obecnie bardzo wdzięczny za uratowanie życia
e [Dzisiaj 21:57] Elaine Dawson: Elaine Dawson *przedstawiła się spoglądając na niego krótko* Mieszkam po sąsiedzku, więc to naprawdę drobiazg. *usmiechnęła się wesoło* Masz jakąś sprawę dla Sherlocka?
[Dzisiaj 21:58] Marysia Suede: Chodźmy do stołówki, co? *odwróciła się do Morana i złapała go za ramię z uśmiechem*
[Dzisiaj 21:58] Quinn Palmer: *powoli otwiera oczy, leki nasenne przestały już działać. Mruga kilkakrotnie, aby przyzwyczaić wzrok do światła*
[Dzisiaj 21:59] Moran: *obejmuje Rysię* idziemy?
[Dzisiaj 22:00] Irene Adler: *szuka koca w szafce myslac ze Q spi*
[Dzisiaj 22:01] Marysia Suede: Jasne. Miło było poznać, Nico. *pomachała do pozostałej dwójki i ruszyła z Sebą do szpitala*
[Dzisiaj 22:01] Nico di Angelo: Ja... właściwie to nie zwracam się do niego jako do detektywa tylkojako do Sherlocka Holmesa. Bardzo chcę go poznac *zagryza wargę*
[Dzisiaj 22:02] Irene Adler: (O moj Boze... czy on jest... SYNEM SHERLOCKA?!)
e [Dzisiaj 22:02] Elaine Dawson: (widać nie jestem jedyną, której to przeszło przez głowę.... xD )
[Dzisiaj 22:05] Nico di Angelo: ( .
[Dzisiaj 22:05] Moran: *idą z Rysią*
[Dzisiaj 22:05] Quinn Palmer: *wodzi wzrokiem po pomieszczeniu, dostrzega kogoś w sali, próbuje coś powiedzieć, ale jego ciało odmawia współpracy i wychodzi z tego mało zrozumiałe pomrukiwanie*
e [Dzisiaj 22:05] Elaine Dawson: *spojrzała na niego z ciekawością, intrygujący chłopak* W takim razie mam nadzieję, że go zastaniemy... *zatrzymała się przy samochodzie* Wsiadaj
[Dzisiaj 22:06] Nico di Angelo: ja też *wsiada* zansz go?
[Dzisiaj 22:06] Marysia Suede: (on na serio jest hetero? XD bo ja pomyślałam o czymś innym)
[Dzisiaj 22:06] Irene Adler: ( i knew it! )
[Dzisiaj 22:06] Irene Adler: *wydaje jej sie ze cos slyszy, wiec zamiera, marszczy brwi i powoli sie odwraca* Q?
[Dzisiaj 22:09] Marysia Suede: Lubię odwiedzać szpitale *rzekła lekko gdy przekraczali próg* Dużo osób odpycha ta sterylność, ale mi wydaje się uspokajająca. Jak jest z tobą?
[Dzisiaj 22:09] Quinn Palmer: *unosi kąciki ust, szybko rozpoznając głos* I...rene



e [Dzisiaj 22:10] Elaine Dawson: *skinęła głową zapinając pasy* Pracuję dla jego brata. *po chwili udało jej się wyjechać ze szpitalnego parkingu na ulicę* Nico... Pochodzisz z Włoch. Przyjechałeś tu z rodzicami?
[Dzisiaj 22:10] Irene Adler: *podbiega natychmiast do lozka Q, rzucajac koc na podloge* obudziłeś sie... *powiedziała z ulgą, klękając przy jego lozku*
[Dzisiaj 22:11] Quinn Palmer: (Aż mi się przypominają filmiki, gdzie są zebrane wszystkie sceny w których Sherlock mówi John i vice versa :')
[Dzisiaj 22:12] Moran: moja matka była pielęgniarką *wzrusza ramionami*
[Dzisiaj 22:13] Quinn Palmer: Ile... spałem? *pyta cicho*
[Dzisiaj 22:14] Nico di Angelo: jestem z Ameryki. moja mama jest Włoszką *tłumaczy * i nie, przyjechałem sam.
[Dzisiaj 22:14] Irene Adler: kilka dni *mowi usmiechajac sie lekko i glaszczac jego twarz* dobrze,z ze jestes...
[Dzisiaj 22:15] Nico di Angelo: jaki... jaki on jest? ten Sherlock Holmes. to prawda co o nim mówią?
[Dzisiaj 22:16] Marysia Suede: (Q, przypomniałaś mi :D https://www.youtube.com/w...be_gdata_player )
[Dzisiaj 22:17] Marysia Suede: Dobrze wiedzieć. I jak z tym żyłeś? *odwróciła się do niego twarzą, krocząc do tyłu*
[Dzisiaj 22:17] Irene Adler: (omg... Sherlock tatusiem! *rozplywa sie*)
[Dzisiaj 22:18] Marysia Suede: (Parentlock jak ta lala <3)
[Dzisiaj 22:18] Quinn Palmer: Ach... *mruży oczy, czując przyjemny dotyk* Dlatego ciężko... się ruszyć. Dziękuję... że jesteś tutaj
e [Dzisiaj 22:19] Elaine Dawson: *spojrzała na niego krótko zatrzymując się na światłach. Przyszła jej zabawna mysl do głowy, ale pozbyła się jej równie szybko. Głupia... * No tak.. masz dość wyraźny akcent. *uśmiechnęła się lekko* Tak z ciekawości... mama wie, ze tu jesteś?
e [Dzisiaj 22:20] Elaine Dawson: Cóż... *uśmiechnęła się pod nosem skręcając w Oxford Street* Zależy co o nim słyszałeś.
[Dzisiaj 22:20] Irene Adler: *pocałowała go lekko* jak sie czujesz? lepiej zawołam lekarza..
[Dzisiaj 22:21] Irene Adler: (Nico wyglada zresztą zupełnie jak syn włoszki i ciemnowłosego holmesa :P wiec mzoe to slepy torp)
[Dzisiaj 22:21] Moran: praca jak każda inna, choć często nie było jej w domu *uśmiecha sie* co prawda jak juz wracala to bylem w szkole albo w pracy, tej poprzedniej i... Rzadko sie widzieliśmy, ale było ok
[Dzisiaj 22:21] Irene Adler: (no chyba ze to farba)
[Dzisiaj 22:21] Quinn Palmer: Zmęczony, chociaż. .. spałem
e [Dzisiaj 22:22] Elaine Dawson: (nonono, Sherli jako tatuś..... cholernie mi się ta wizja podoba :D )
[Dzisiaj 22:22] Irene Adler: wszystko bedzie dobrze. przezylismy.... ale... zrobiles to dla mnie, zabiles sie...



[Dzisiaj 22:23] Nico di Angelo: nie wie *przyznał niechętnie, uznając że nie ma sensu kłamać * a o nim... czytałem że jest okropny. inteligentny ale zimny i lekko stukniety. nie lubi ludzi, nie dba o nikogo...



[Dzisiaj 22:23] Marysia Suede: ( http://media3.giphy.com/m...jEWDS/giphy.gif )
[Dzisiaj 22:24] Irene Adler: (jak on Cie wgl spłodził... moze to btło na kawalerskim Johna? :D)
[Dzisiaj 22:24] Quinn Palmer: (A mnie avek Nico złamał serce </3 Byłam przekonana, że ten chłopak to cosplayer Cecila z WTNV, a to 100% photoshop ;_;)
[Dzisiaj 22:24] Irene Adler: (idealna reakcja Sherlocka)
[Dzisiaj 22:24] Irene Adler: (wgl czy skryba to zapisuje?)
[Dzisiaj 22:25] Quinn Palmer: *uśmiecha się blado* Kocham... cię
[Dzisiaj 22:25] Marysia Suede: Jakie masz najbardziej przyjemne wspomnienie z twoją mamą? *uśmiechnęła się delikatnie*
[Dzisiaj 22:27] Irene Adler: *usmiechnela sie, jednoczesnie wciskajac przycisk wzwyajacy pielegniarke* juz dobrze. zostajemy na tym swicie. niedlugo wrocimy do domu
[Dzisiaj 22:27] Nico di Angelo: (macie wszystko w karcie ^^)
[Dzisiaj 22:27] Marysia Suede: (czytaaałaaaam <3)
e [Dzisiaj 22:28] Elaine Dawson: No prosze... widać masz ważny powód, żeby się z nim spotkać. *uśmiechnęła się mimowolnie* W porządku, sama nie takie rzeczy robiłam w twoim wieku. Nie oceniam. Ale zadzwoń do niej, pewnie się martwi. *westchnęła cicho skręcając w kolejną uliczkę* Sherlock... Ma niewielu przyjaciół. I często człowiek ma go dość, ale z pewnością zyskuje przy bliższym poznaniu. Pochłania go praca, to chyba stąd te wszystkie jego dziwactwa.
[Dzisiaj 22:29] Nico di Angelo: (a włosy.... najpierw miały być zielone xd)
e [Dzisiaj 22:29] Elaine Dawson: (karta świetna :D czyli jeszcze mnie intuicja nie zawodzi :3 )
[Dzisiaj 22:29] Moran: najbardziej? Hmm, lubiłem, kiedy wracała po południu *rozmarzony uśmiech* rzadko tak było, ale zawsze wtedy robiła naleśniki i czytała bajki... A ty? *pyta znienacka*
[Dzisiaj 22:30] Quinn Palmer: *próbuje kiwnąć głową, przymyka oczy i oddycha spokojnie*
e [Dzisiaj 22:30] Elaine Dawson: (skryba zapisuje od pojawienia się Nico ;D )
Dzisiaj 22:30] Irene Adler: (zielone... zielone mnie sie kojarza)
[Dzisiaj 22:31] Irene Adler: *przychodzi pielegniarka i zabiera go na badania* zobaczymy sie potem
[Dzisiaj 22:31] Irene Adler: *schodzi do stołówki, całą uśmeichneita* wiecie co sie stalo?



[Dzisiaj 22:31] Nico di Angelo: znając ją to leży właśnie w kałuży własnych rzygow *mruczy po wlisku, udając że pisze smsa* Słyszałem, że kiedyś brał narkotyki *powiedział z pozoru lekkim tonem* pracujesz dla jego brata, muszisz wiedzieć czy on dalej to robi
[Dzisiaj 22:33] Nico di Angelo: (ojapierdole zapomniałam, że jutro o 7 wyjeżdżam... Q.Q)
[Dzisiaj 22:33] Moran: *dobra, powiedzmy że jesteśmy już w stołówce*
[Dzisiaj 22:35] Quinn Palmer: (Arczi, Kju-kropka-Kju? XD)
[Dzisiaj 22:35] Marysia Suede: Hmm, jako dziecko byłam mało ogarnięta w terenie, kiedy wychodziłyśmy razem zawsze gdzieś się oddalałam.. *zaśmiała się* W sumie każdy moment, kiedy po zgubieniu się w tłumie dostrzegałam jej twarz był wspaniały. *spojrzała na Irene* Czy.. Q...?
[Dzisiaj 22:35] Irene Adler: (naogladalam sie dzis atlasu chmur, Q bym przeleciala, a on ledwo zywy...)
[Dzisiaj 22:35] Irene Adler: obudził sie!
[Dzisiaj 22:35] Quinn Palmer: *grzecznie znosi wszelkie badania i nie gryzie pielęgniarek xD*



e [Dzisiaj 22:36] Elaine Dawson: *spojrzała na niego z nutą niepokoju, włoski znała na tyle, żeby zrozumieć kontekst wypowiedzi, która pewnie nie miała zostać przez nią usłyszana. Odetchnęła głęboko* Stare dzieje... *przyznała, ale po chwili pokręciła głową* Papierosy owszem, czy coś więcej... Nie słyszałam. *skręciła w Baker Street i po chwili zatrzymała samochód przed 221b* Jesteśmy na miejscu... *spojrzała na chłopaka niepewnie* Iść z tobą?
e [Dzisiaj 22:37] Elaine Dawson: ( Q z natury agresywny :P xD )
[Dzisiaj 22:37] Moran: (eh, nie mam na nic siły, idę. Dobrej nocy) *przychodzi mu sms ze zleceniem. Uśmiecha się przepraszająco, całuje Rysie czule i idzie*
[Dzisiaj 22:38] Marysia Suede: *uśmiechnęła się szeroko i niemal pisnęła z uciechy* Jak się czuje?
[Dzisiaj 22:38] Nico di Angelo: *wyraznie powazniejw* to nie będzie złe. może jak zobaczy że jesteś ze mną to nie wyląduje od razu za drzwiami *wysiada*
[Dzisiaj 22:38] Marysia Suede: (Pa Seba)
e [Dzisiaj 22:39] Elaine Dawson: (dobranoc :) )
[Dzisiaj 22:39] Stella Gilbert: (dobra, już jestem)
[Dzisiaj 22:39] Quinn Palmer: (Hm, hm! W końcu dostał w głowę... Kto wie czy coś się nie zmieni ;P)
[Dzisiaj 22:39] Irene Adler: zmeczony.. zabrali go na badania
[Dzisiaj 22:40] Nico di Angelo: (jeszcze bardziej uke Q... 0.0)
[Dzisiaj 22:40] Irene Adler: wiesz... zle mi z tym, ze.. moje szalenstwo go pociagnelo..
e [Dzisiaj 22:42] Elaine Dawson: *pokiwała głową, wysiadła z auta i podeszła do drzwi. Spojrzała na zegarek, pani Hudson jeszcze nie ma, wiec nie ma co bawić się w pukanie* No to chodźmy... *przepuściła nastolatka w drzwiach i poprowadziła go schodami na górę* Sherlock? *zapukała we framugę rozglądając się za detektywem*
[Dzisiaj 22:42] Stella Gilbert: (well, gdzie są wszyscy? dołączę do kogoś)
e [Dzisiaj 22:43] Elaine Dawson: ( Q teraz nie tylko będzie agresywny względem napojów, ale i pielęgniarek ^^ )
[Dzisiaj 22:43] Irene Adler: (czesc w szpitalu, czesc na baker street)
[Dzisiaj 22:44] Nico di Angelo: (powinnam się pakować... ale... forum... ._.)
[Dzisiaj 22:44] Irene Adler: (mógłby czasem byc wzgledem mnie..)
[Dzisiaj 22:44] Irene Adler: (gdzie jedziesz?)
[Dzisiaj 22:45] Stella Gilbert: (kto w szpitalu, kto na BS?)
[Dzisiaj 22:45] Marysia Suede: Uschnąłby bez ciebie, wiesz? *przesunęła dłoń po włosach* Ale jesteście razem, cali i zdrowi, czy to nie świetne?
[Dzisiaj 22:45] Nico di Angelo: (do Władysľawowa na wycieczkę z klasą)
e [Dzisiaj 22:45] Elaine Dawson: ( El i Nico na BS, reszta w szpitalu )
[Dzisiaj 22:46] Irene Adler: mam nadzieje... ale... cholera, mam jego krew na reku...
[Dzisiaj 22:46] Nico di Angelo: chyba go nie ma *stwierdza niemal z ulgą *
e [Dzisiaj 22:46] Elaine Dawson: (Władysławowo... musze się wybrać znowu, ostatnio tam byłam chyba z 5 lat temu xD )
[Dzisiaj 22:47] Stella Gilbert: (pozwólcie, że dołącze do szpitala. Irene, odwiedze cię. na której sali/korytarzu (niepotrzebne skreślić) jesteś?)
[Dzisiaj 22:47] Marysia Suede: I masz szansę ją zmyć.
[Dzisiaj 22:47] Marysia Suede: (stołówka)
e [Dzisiaj 22:48] Elaine Dawson: *wchodzi do środka zaglądając do kuchni* Cóż... chyba tak... Sherlock?! *zawołała głośniej dla pewności*
[Dzisiaj 22:48] Nico di Angelo: (o, teraz Stell już wiesz czemu njie mogę być team red? xd)
[Dzisiaj 22:48] Irene Adler: jak? *pyta cicho*
[Dzisiaj 22:49] Stella Gilbert: (you, now i know :D)(okej. to zaraz u was będę)
[Dzisiaj 22:50] Marysia Suede: Być przy nim. *uśmiechnęła się słabo*
[Dzisiaj 22:51] Sherlock Holmes: *siedział przy mikroskopie i nawet nie podniósł wzroku słysząc swoje imię* Hm?



[Dzisiaj 22:51] Stella Gilbert: *pomyślała, że odwiedzi Irene i Q w szpitalu i dowie się co z nimi. weszła do środka i skierowała się do informacji. zasiadała tam obecnie jakaś starsza miła pani, która od razu powiedziała, gdzie znajduje się obecnie Irene. uśmiechnęła się, podziękowała i skierowała się na stołówkę*
[Dzisiaj 22:52] Irene Adler: *usmeichnela sie lekko* postaram sie... wolalabym, aby to wszystko poslzo w niepamiec.
[Dzisiaj 22:52] Nico di Angelo: *juz miał odejść gdy okazało sie że Sherlock jednak jest...*
[Dzisiaj 22:53] Irene Adler: hej stell! *macha do niej* milo ze wpadlas. wiecie. chyba skonczyli juz badac Q... chce isc do niego, idziecie?
[Dzisiaj 22:54] Marysia Suede: Możecie chociaż zapamiętać, , że potraficie dla siebie przekroczyć wszystkie granice. *zdjęła płaszcz i złożyła go, od emocji robi jej się duszno*
[Dzisiaj 22:55] Nico di Angelo: dzień dobry panie Holmes *mówi słabo *
e [Dzisiaj 22:55] Elaine Dawson: No... jesteś... *obejrzała się na chłopaka, którego ze sobą przyprowadziła* Mógłbys się odzywać od razu... Ten chłopiec, to Nico.. *zawiesiła głos, tamta dziwna mysl znowu pojawiła się jej w głowie* Nico przyjechał do Londynu, żeby cię poznać.



[Dzisiaj 22:57] Stella Gilbert: *widząc, że ktoś do niej macha, odmachała i podeszła do Irene* Hej Irene. Jak się czujesz? *zapytała i po chwili mocno ją do siebie przytuliła* Ty głupolu, ja się o ciebie martwiłam!
[Dzisiaj 22:58] Sherlock Holmes: *obserwował El i na chwilę wbił spojrzenie w młodego chłopca wyciągając parę wniosków* Z jakiej okazji? *odpowiedział jedynie sięgając po następną próbówkę*
[Dzisiaj 22:59] Irene Adler: przepraszam, Stell... juz lepiej, duzo lepiej
e [Dzisiaj 23:00] Elaine Dawson: *gestem zachęciła chłopaka by podszedł bliżej*
[Dzisiaj 23:02] Nico di Angelo: *wyglada jak ktoś kto stoi nad przepaścią i wiw, że musi skoczyć* bo jesteś moim ojcem a ja więcej nie wytrzymam z przyćpaną matką *wypalił, po czym zamarł na chwilę przerażony tym co zrobił, obrócił się na piecie i wypadł z mieszkania na ulice*



[Dzisiaj 23:02] Stella Gilbert: *nadal trzymała ją w objęciach, lecz po chwili oderwała się od niej, spojrzała w oczy i pocałowała w policzek* Ach, Ty Kobieto.
[Dzisiaj 23:02] Stella Gilbert: (NICO, SHERLY... ZGON)
[Dzisiaj 23:02] Marysia Suede: (buehehe, the game is on)
[Dzisiaj 23:03] Irene Adler: załamanie nerwowe... przerosło mnie to wszystko
[Dzisiaj 23:04] Stella Gilbert: (RYŚKA...)
[Dzisiaj 23:04] Nico di Angelo: (raczej na razie paused bo ja zaraz pomykam pakować się i spać...)
[Dzisiaj 23:04] Stella Gilbert: Mogłaś... Mogłaś do mnie zadzwonić, przyjechałabym nawet w nocy, żebyś mogła się wygadać... Jak się czuje Q? *zapytała po chwili*
e [Dzisiaj 23:05] Elaine Dawson: (no ładnie xD )
[Dzisiaj 23:05] Sherlock Holmes: *Zamarł w bezruchu i ożył, gdy usłyszał, że chłopak wybiega. Spojrzał na El po czym wstał i wybiegł za Nico*



[Dzisiaj 23:05] Sherlock Holmes: (ok)
[Dzisiaj 23:06] Irene Adler: Stell... serio, nie chodzilo o wygadanie i to nie byl na to czas... wlasnie go badaja
[Dzisiaj 23:06] Nico di Angelo: *chodzi nerwowo przed drzwiami 221b paląc papierosa*



e [Dzisiaj 23:07] Elaine Dawson: *patrzyła to na jedno, to na drugie nie wiedząc co ma właściwie powiedzieć. Drgnęła, kiedy Sherlock minął ją w pośpiechu. Zawahała się, ale w końcu chwiejnym krokiem zeszła na dół i wyjrzała na ulicę* Za dużo tego wszystkiego... *wymamrotała niemal bezgłośnie zatrzymując się w drzwiach*



[Dzisiaj 23:08] Marysia Suede: Możemy go później odwiedzić? *spytała cicho*
[Dzisiaj 23:09] Stella Gilbert: *kiwnęła krótko głową* Pewnie chcesz do niego iść? Chętnie zostałabym dłużej, ale mam robotę. Jutro postaram się wpaść do was na cały dzień, dobrze? *zapytała chwytając torbę*
[Dzisiaj 23:09] Irene Adler: mysle ze tak.. ale mysle, ze moze lepiej ranO? niech dojdzie do siebie
[Dzisiaj 23:09] Irene Adler: a teraz keidy sie obudzil... chce go jak najszybciej zabrac do domu
[Dzisiaj 23:10] Sherlock Holmes: *Zatrzymał się w drzwiach i spojrzał na chłopaka* Co masz na myśli mówiąc... *nie dokończył, jakby starał się dobrać słowa*



[Dzisiaj 23:11] Molly Hooper: (heeeej!)
e [Dzisiaj 23:11] Elaine Dawson: (heeeeeej :D )
[Dzisiaj 23:11] Nico di Angelo: wiesz jak pukniesz dzkewczyne na imprezie to potem niestety czasem zachodzi *mówi drżącym głosem, starając się brzmieć ostro*



[Dzisiaj 23:11] Irene Adler: (hej Molly. Sherlock ma syna)
[Dzisiaj 23:11] Molly Hooper: (o kurde, że też TO przegapiłąm! dobrze, że zwiększono liczbę wiadomości w sb :D)
[Dzisiaj 23:11] Stella Gilbert: To ja wpadnę do was od rana. Chyba, że już was wypiszą, wtedy daj mi znać a odwiedzę was w domu. *spojrzała na Irene i uściskała ją. to samo zrobiła z Rysią* Trzymajcie się! (a teraz wpadnę na BS. El, masz towarzystwo w postaci schizofreniczki Stelli XD)
[Dzisiaj 23:12] Molly Hooper: (Irenko, pszemuś za to powitanie)
[Dzisiaj 23:12] Irene Adler: (:P)
[Dzisiaj 23:12] Irene Adler: (Molly, zobacz lepiej dzielo naszego skryby)
e [Dzisiaj 23:12] Elaine Dawson: (boże... czwarty dzień dramy... ale to z gifami wrzucę wieczorem, albo w czwartek dopiero bo nie wyrobię xD )
[Dzisiaj 23:13] Marysia Suede: (Hej Molls <3)
[Dzisiaj 23:14] Marysia Suede: ("Dzień Czwarty...")
[Dzisiaj 23:14] Molly Hooper: (już patrzę :D kurcze, ale sobie czas na dramy wymyśliliście... wszystko omijam *wyje*)
e [Dzisiaj 23:14] Elaine Dawson: Sherlock... *zaczęła podchodząc do nich* Porozmawiajcie o tym na górze, ok? To chyba... nienajlepsze miejsce. *spojrzała na detektywa*
[Dzisiaj 23:14] Nico di Angelo: (ach, zauważyłam że i moje "Elle" i "Molls" się przyjęło xd )
[Dzisiaj 23:15] Molly Hooper: (dobra, to kto jest Nico? Arczi? pfe, moje żuczki też :D)
[Dzisiaj 23:15] Irene Adler: (to juz nie drama, to juz nowa drama albo zycie codzienne: :P)
[Dzisiaj 23:16] Sherlock Holmes: *wbił w niego ostre spojrzenie* Wiem jak to działa *odparł wciąż go obserwując. Słysząc słowa El, lekko się spiął* (huehueheu)



[Dzisiaj 23:16] Nico di Angelo: (hai aye Arczi.)
[Dzisiaj 23:16] Marysia Suede: Dobry pomysł, niech odzipie *odparła, zaczesując kosmyk za ucho*
[Dzisiaj 23:16] Stella Gilbert: *po tym, gdy wyszła ze szpitala, stanęła przy ulicy i wystukała smsa do El: Hej. Gdzie jesteś? Mam coś dla ciebie.*
[Dzisiaj 23:17] Nico di Angelo: wiec twoje pytanie było zdecydowanie niegoden twojej reputacji
[Dzisiaj 23:17] Stella Gilbert: (Sherly - wiem jak to działa XD)
e [Dzisiaj 23:17] Elaine Dawson: (to jest cudowne.... Sherlock jako ojciec nastolatka w tym trudnym wieku.... epickie *.* )
[Dzisiaj 23:18] Sherlock Holmes: Wpadasz do mojego mieszkania i podajesz się za mojego syna. Wydaje mi się, że mogę zadawać pytania na Twoim poziomie *syknął*
[Dzisiaj 23:19] Marysia Suede: (przynajmniej wiadomo że nie chodzi tu o prezerwatywę Stell xD)
[Dzisiaj 23:19] Molly Hooper: (tego nie było jeszcze w żadnym fiku...)
[Dzisiaj 23:19] Irene Adler: (Sherlock: i know sex!)
e [Dzisiaj 23:20] Elaine Dawson: *miała coś powiedzieć, kiedy usłyszała dźwięk telefonu. Bacznie obserwując tę niecodzienna scenę odeszła na bok odczytując wiadomość. "Na BS. Co się dzieje?" odpisała*
[Dzisiaj 23:21] Nico di Angelo: *parska* przyznaje, spanikowalem bo... serio, ta prawada nie jest łatwa też dla mnie *patrzy krytycznie na Sherlocka*



[Dzisiaj 23:22] Stella Gilbert: *oczytała wiadomość i uśmiechneła się sama do siebie* Taxi! *zawołała i po chwili już siedziała w pojeździe* Na Baker Street 221B, proszę. *odpisała: Nic. Tak tylko pytam*
[Dzisiaj 23:22] Marysia Suede: ("tatooo daj na dragi")
[Dzisiaj 23:23] Nico di Angelo: (ale tylko na wyrób, nie na branie xd)
[Dzisiaj 23:24] Sherlock Holmes: (I khan't xD)
[Dzisiaj 23:24] Molly Hooper: (jeju, patologia. xD kusi mnie też tam wbić, tęsknie za krzycz pudłowymi fabułami, ech)
[Dzisiaj 23:25] Sherlock Holmes: W takim razie po co tu przyjechałeś? *mruknął zakładając ręce na piersi*
[Dzisiaj 23:25] Nico di Angelo: (ofc you Khan)
[Dzisiaj 23:25] Isabelle Morgan: ( Maryś "pod warunkiem że a) napiszesz mi strukturalny wzór ich zawartości b) odpalisz mi działkę " :P)
[Dzisiaj 23:25] Marysia Suede: (yes you Khan)
e [Dzisiaj 23:26] Elaine Dawson: *Odczytała kolejna wiadomość i odwróciła się do... Holmesów (xD) z westchnieniem. To się Stella zdziwi... Ba, wszyscy się zdziwią. Usiadła na masce samochodu i przetarła twarz dłońmi.*
[Dzisiaj 23:27] Marysia Suede: (Newsflash - Nico handluje dramą na krzyczpudle i powoli nas wszystkich uzależnia)
[Dzisiaj 23:29] Nico di Angelo: bo mam dość popapranej matki, bo koedy juz dowiedzialem sie kto jest moim ojcem, przeczytałem o nim tyle rzeczy myslałem, że to moja szansa...*w jego glosie slychac zal* teraz sam nie wiem co mi odbiło *dodaje i wsiada do stojacej obok taksówki* sto dolców jeśli pan szybko pojedzie *rzuca do taksówkarza*



[Dzisiaj 23:30] Stella Gilbert: *gdy taxówka zawiozła ją pod same drzwi, wręczyła mężczyźnie banknot i wysiadła. spostrzegła, że Sherlock wykłóca się z jakimś nastolatkiem. wzruszyła ramionami rzucając w jego kierunku* Cześć, Sherlock. *udała sie na górę, do El*
[Dzisiaj 23:30] Marysia Suede: (mogłeś dorzucić bonus)
[Dzisiaj 23:30] Stella Gilbert: (wait, no. to oni są na dworze?)
e [Dzisiaj 23:31] Elaine Dawson: (no nie posłuchali propozycji żeby się przenieśc do środka ^^ )
[Dzisiaj 23:31] Marysia Suede: (zw)
[Dzisiaj 23:31] Irene Adler: (Rysia a my nadal w kantynie?)
[Dzisiaj 23:32] Stella Gilbert: (ok. to już zmieniam. a ty jestes w środku? XD)
[Dzisiaj 23:32] Nico di Angelo: *taksowkarz chce się kłócić że nie akceptuje $ ale piniondz is piniomdz więc rusza z piskiem opon*
[Dzisiaj 23:32] Marysia Suede: (yep, Q już nie ma na krzyczpudle? )
[Dzisiaj 23:33] Sherlock Holmes: *nic więcej nie mówiąc spojrzał na El. Był lekko oszołomiony zaistniałą sprawą, a tego typu sytuacje - typowo ludzkie - nie były jego dobrą stroną*



[Dzisiaj 23:33] Irene Adler: (od dawna off...)
[Dzisiaj 23:34] Stella Gilbert: (Nico <3 A raczej Arczi <3)
[Dzisiaj 23:34] Molly Hooper: (IRENE, Q WY NIE ŻYJECIE?!)
[Dzisiaj 23:35] Nico di Angelo: (lece. jutro do tego wrocimy xd)
[Dzisiaj 23:36] Molly Hooper: (ej niee.... no to chyba jakięś żarty....)
e [Dzisiaj 23:36] Elaine Dawson: Nie uwierzysz... *wymamrotała unosząc wzrok i spoglądając na Stellę zmęczonym wzrokiem. Zanim którakolwiek zdązyła zareagować, chłopak wykorzystał sytuację i uciekł, natomiast Elle obdarzyła Sherlocka spojrzeniem pełnym wyrzutu* To jeszcze dzieciak, można było załatwić to delikatniej...
[Dzisiaj 23:37] Stella Gilbert: *patrzyła to na El, to na Sherlocka* Nie gadaj, że to twój dzieciak? *parsknęła śmiechem*
e [Dzisiaj 23:37] Elaine Dawson: ( ale tu będa gify... *.* )
[Dzisiaj 23:37] Irene Adler: (zyjemy!)
[Dzisiaj 23:38] Irene Adler: Rysia.. wiem ze juz pozno, ale.. mozemy sie przejsc?
[Dzisiaj 23:39] Marysia Suede: (jj, co robimy Irene? )
[Dzisiaj 23:39] Isabelle Morgan: *pisk opon budzi Ise, która wygląda przez okno* Niezłych mam sąsiadów, trzeba będzie się bliżej poznać, ale to rano. *zgarnia Rubi i wraca do łòżka * ( mykam, bo jak się spóźnie na lekcje polonistka mnie zamorduje. Nighty nights :)
[Dzisiaj 23:39] Marysia Suede: Każda pora jest dobra na spacer. No, zależy od oświetlenia ulic. *wzruszyła ramionami*
[Dzisiaj 23:41] Irene Adler: chodzmy... *opatula się w wziety z pokoju koc i idzie przodem*
e [Dzisiaj 23:41] Elaine Dawson: Stella... To nie jest śmieszne... *mruknęła i westchnęła ciężko. W oknach pojawiały się zaciekawione twarze sąsiadów. No pięknie.* Chodźmy do środka.
[Dzisiaj 23:43] Marysia Suede: *założyła płaszcz, uniosła i opuściła ramiona i podążyła za Kobietą* Nie będzie ci zimno? *spojrzała na szpitalny koc*
[Dzisiaj 23:44] Sherlock Holmes: *Wbił spojrzenie w Stelle* Zamknij się *warknął i wrócił do mieszkania trzaskając drzwiami*
[Dzisiaj 23:45] Irene Adler: (ok kiedy Rysia mowi o irene per Kobieta? XD)
[Dzisiaj 23:45] Irene Adler: nie
[Dzisiaj 23:45] Irene Adler: Mam do Ciebie kilka pytan
[Dzisiaj 23:46] Marysia Suede: (Nico tak ją nazwał i mi się przypomniało x3)
[Dzisiaj 23:46] Irene Adler: (podoba mnie sie :P)
[Dzisiaj 23:46] Marysia Suede: ("a fakt, to kobieta")
[Dzisiaj 23:47] Molly Hooper: (matko kochana jaka drama. kłaniam się. piękne to... smutno... :')) jak jest teraz?)
[Dzisiaj 23:47] Marysia Suede: Zamieniam się w słuch. *objęła klatkę piersiową ramionami i przyspieszyła, wyrównując krok z Irene (XD)*
e [Dzisiaj 23:48] Elaine Dawson: *westchnęła ciężko zatrzymując się w pół kroku* Muszę znaleźć tego chłopaka... Sama go tu przywiozłam, a teraz... *usiadła na schodkach pod drzwiami*
e [Dzisiaj 23:49] Elaine Dawson: (obecnie jestesmy kilka dni później, Q był w spiączce, ale już się wybudził)
[Dzisiaj 23:49] Marysia Suede: (Arczi zawsze wie jak zrobić dobre wejście xD)
e [Dzisiaj 23:50] Elaine Dawson: (Miszczu :D )
[Dzisiaj 23:51] Irene Adler: chcialas kiedykolwiek uwiesc Q?



e [Dzisiaj 23:51] Elaine Dawson: (hah xD no wiedziałam, że to pytanie się w końcu pojawi xD )
[Dzisiaj 23:53] Irene Adler: (El, znasz mnie zdecydowanie za dobrze. która z moich psiapisół się podszywa? XD)
e [Dzisiaj 23:53] Elaine Dawson: *posiedziała jeszcze chwilę, w końcu weszła do 221b, wspięła się po schodach na górę i zatrzymała w drzwiach mieszkania Holmesa* Sherlock... *zaczęła niepewnie*
e [Dzisiaj 23:54] Elaine Dawson: (toz to tylko ja, niewinna Roksia xD )
[Wczoraj 23:57] Irene Adler: *pokiwała poważnie głową* zdajesz sobie sprawę jak ciężko mi zaufać tobie?
[Wczoraj 23:58] Sherlock Holmes: (branoc) *siedział w swoim fotelu. Kiedy usłyszał El spojrzał na nią. Nie odzywał się, czekając aż ona zacznie*



[Dzisiaj 0:00] Marysia Suede: Zdaję, jest to jak najbardziej logiczne. Ale... nie martw się o niego. *spojrzała w dół i westchnęła, zauważając że wdepnęła w gumę do żucia, szła jednak dalej*



[Dzisiaj 0:01] Irene Adler: nie martwie sie o niego. zabil sie dla mnie, jak moge meic watpliwosci?
e [Dzisiaj 0:01] Elaine Dawson: *weszła do środka zastanawiając się jakich słów użyć* Wierzysz mu? *zapytała po chwili siadając w fotelu naprzeciwko*
[Dzisiaj 0:04] Marysia Suede: Wybacz... *opatuliła się ciaśniej płaszczem*Dostałam swoją nauczkę.
[Dzisiaj 0:06] Irene Adler: powiesz mi, czemu?
[Dzisiaj 0:08] Sherlock Holmes: *wzruszył ramionami sięgając po skrzypce* Nie za bardzo. Muszę się zastanowić *odpowiedział pociągając za strunę* (też już uciekam. Kolorowych ;))
[Dzisiaj 0:09] Marysia Suede: Czemu dostałam to na co zasłużyłam? *spojrzała na nią ukradkiem*
[Dzisiaj 0:10] Irene Adler: nie. czemu stalo sie to wszystko
e [Dzisiaj 0:10] Elaine Dawson: Nie wydawał się kłamać, kiedy z nim rozmawiałam... *zatrzymała wzrok na kominku zastanawiając się nad czymś*


W nastepnym odcinku...

 
 
twojtyp

Dołączył: 10 Gru 2014
Posty: 1
Wysłany: 2014-12-10, 10:49   

Mam syna, łyso Wam !


A co myślisz o jego narzeczonej?
_________________
Gry maszynowe na pieniądze przez Internet
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  





Copyright
Nagłówek został wykonany przez Rysię, a ogłoszenie i stopka przez Miss.
Za styl dziękujemy corazon
więcej znajdziesz na stronie.
Fora bff
Pszemek
Fora partnerskie
HogwartDream


Strona wygenerowana w 0,34 sekundy. Zapytań do SQL: 9