Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.



Poprzedni temat «» Następny temat
Relacje z sadyby i opis dnia.
Autor Wiadomość
Stella Gilbert 
Blondwłosa agentka


Wiek: 32
Dołączyła: 03 Kwi 2014
Posty: 258
Skąd: London
Wysłany: 2014-06-20, 15:10   Relacje z sadyby i opis dnia.

Well... Coś mnie dzisiaj tknęło do tego, żeby coś stworzyć. I pomyślałam sobie, czemu nie miałby to być dzień z życia krzyczpudłowego? A co mi tam! Machnęłam takie coś. Tak naprawdę, wszystko działo się wczoraj, ale postanowiłam zmienić czas na dzisiejszy, czyli na piątek.
Mam nadzieję, że nikt nie dostanie zawału. :m_bezradny:




Występują: Stella Gilbert, Arthur Suicide, Marysia Suede, Moran, Irene Adler i Quinn Palmer



Tego piątkowego dnia w sadybie było zadziwiająco pusto. Ostatnimi czasy, coraz mniej osób w niej przebywało.
Stella Gilbert zamierzała właśnie otworzyć drzwi, gdy nagle dostrzegła średniej wielkości pudło położone na podłodze.
- Co to może być? – zapytała samą siebie ze zdziwieniem.
Z pudełka dobiegał jakiś cichutki pisk. Dziewczyna nachyliła się i otworzyła wieko. Znajdował się tam… mały, biały szczeniaczek!
- O jej… A skąd ty się tu wziąłeś? – chwyciła psiaka na ręce i weszła do środka. Piesek polizał ją po dłoni i zamerdał ogonkiem. Stella zajrzała do pudła i odkryła, że znajdowała się tam jeszcze karteczka. Po przeczytaniu jej, dowiedziała się, ze pies tak naprawdę był suczką.
- I jak ja mam cię nazwać? – zastanowiła się głośno. – Już wiem! Nazwę cię Luna!
Psiak pisnął. Widocznie spodobało się jej nowe imię. Stella położyła Lunę na jednym z foteli. Zwierzak od razu zaczął badać noskiem nową powierzchnię, na której się znalazł.
Muszę iść z nią do weterynarza… Nie wiadomo skąd jest, ale wygląda na zadbaną – myślała dziewczyna wyciągając z kieszeni czarnych spodni komórkę. Znalazła najbliższego weterynarza i po chwili już zmierzała w jego kierunku razem z nowym zwierzątkiem.
W tym samym czasie, Sebastian Moran nie mógł znaleźć sobie miejsca w domu. Chodził od pokoju do pokoju, co chwilę zerkał na telefon, czekając na wiadomość od Marysi Suede. Po chwili chodzenia, usiadł na łóżku i zaczął czytać książkę. „Sto sposobów na skuteczną śmierć”.
Moran był dziwnym człowiekiem, jednak gdy się go już poznało, można z nim było konie kraść.
Po pewnym czasie Morana zaczęła nudzić czytana książka, więc powolnym krokiem udał się do kuchni w celu zaparzenia herbaty. Na dworze było okropnie. Było zimno i padał deszcz. Typowa londyńska pogoda. Sebastian miał nadzieję, że mięta z cytryną będzie smakowała tak samo dobrze jak zawsze.
Popijając herbatę, chwycił za telefon i napisał do Rysi. Jak się masz? Wszystko okej?
Marysia Suede przygryzła wargę słysząc dźwięk oznajmiający nową wiadomość.
Czy wszystko okej? Nie bardzo. Może i miała powód do radości, ale nie umiała się z tego do końca cieszyć. Ciąża była bardzo przyjemnym doświadczeniem, przynajmniej dla większości kobiet, ale ustalanie kto jest ojcem nie było przyjemne. Sebastian Moran czy Arthur Suicide?
Oto jest pytanie.
Moran był nieźle wkurzony na Arthura. Zaczął zastanawiać się, ile razy ten chuj Arthur będzie doprowadzał go do szewskiej pasji. Nie do końca było wiadomo czy chodziło o Arthura jako chuja, czy chuja Arthura w znaczeniu dosłownym.
Na tym w sumie skończyły się rozmyślania Sebastiana.
A co z Irene Adler i Quinnem Palmerem? Hmm… Niby tak samo, a jednak nie. Quinn troszkę się zdenerwował podczas wspólnej kąpieli. Dlaczego jego były chciał malować Irene? Przecież wiadomo do czego by to prowadziło! Irene oczywiście starała utwierdzić Quinna w tym, że ma się nie przejmować, że jest dorosła i to będzie tylko malowanie obrazu. Quinn, jak to Quinn, dał się przekonać. Nadal jednak zastanawiał się nad tym, po co Irene jej nagi obraz…
Po kilku godzinach, sadyba zaczęła się zapełniać. Najpierw znaleźli się w niej Marysia i Arthur. Oni sami w sadybie? To nie wróżyło niczego dobrego. Na szczęście, Moran wkroczył w odpowiednim momencie. Wcześniej zjawił się również Igor, który całymi dniami potrafił chodzić zjarany i kompletnie wszystko miał w dupie. Cóż, różne są przypadki ludzi.
Na samym końcu przybyła Stella. Razem z Luną. Dziewczyna postanowiła kupić już dziś psiakowi miseczki na jedzenie i picie, małe szelki i smycz, zapas karmy oraz wygodne siedzisko dla zwierzaka.
- Hej wszystkim – powiedziała i usiadła w fotelu. Arthur spojrzał na nią.
- Hej Stell.
Marysia również powitała dziewczynę. Moran uczynił to samo.
Piesek wygodnie ułożył się na kolanach Stelli.
- Co u was? – zapytała zerkając to na Morana, to na Rysię. Na Arthura też zerknęła.
- W skrócie mówiąc, Marysia jest w ciąży – odparł Moran. Ten to potrafił wszystko streścić w jednym zdaniu.
Stella przekrzywiła lekko głowę.
- Jeju! Gratuluję! - podbiegła do Rysi z psiakiem na rękach i uściskała. Szczeniaczek polizał Ryśkę po nosku. Ta zaśmiała się i zapytała:
- Cóż to za panicz?
- A to jest Luna. Mój nowy zwierzaczek.
- Ach, wybacz – Marysia pogłaskała Lunę pod pyszczkiem. Stella zaśmiała się.
Reszta wieczoru przebiegła dość spokojnie. Stella zamierzała iść na chwilę do domu, a później wrócić jeszcze do sadyby po Lunę.
Niestety, przechodząc przez pasy, jakiś idiota, któremu dano prawo jazdy, potrącił dziewczynę. Ta, przeleciała przez samochód i upadła na ziemię. Złamana lewa ręka, pęknięcie trzech żeber i poobijana twarz.
Nie obyło się bez badań i operacji. Dziewczyna przeżyła ciężką noc.
Co wydarzy się później? Oczekujcie na nowe informacje!
_________________
 
 
Moran 
Samiec alfa


Wiek: 21
Dołączył: 21 Mar 2014
Posty: 430
Wysłany: 2014-06-20, 15:20   

Podsumowując Sebę - no taki już był XD
_________________

Karta postaci
Telefon
 
 
Quinn Palmer 
Drama Quinn


Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 16 Mar 2014
Posty: 443
Wysłany: 2014-06-20, 17:34   

Nie ma to jak relacja z rozmów w łazience xD Stalkerzy są wszędzie... Ale spoko napisane :3
_________________
Karta postaci | Telefon

 
 
Elaine Dawson 
*skrybu skrybu*


Wiek: 27
Dołączyła: 16 Mar 2014
Posty: 497
Skąd: Cardiff / Londyn
Wysłany: 2014-06-20, 18:35   

Moja sunia się do sadyby zabłąkała xD Miałaś wyczucie, nie dość, że biała to jeszcze Luna <3
Stalkersi są wszędzie, forumowa siatka wywiadowcza działa aż miło :D
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  





Copyright
Nagłówek został wykonany przez Rysię, a ogłoszenie i stopka przez Miss.
Za styl dziękujemy corazon
więcej znajdziesz na stronie.
Fora bff
Pszemek
Fora partnerskie
HogwartDream


Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 8