Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Irene Adler
2014-04-11, 20:10
Doctor Who?
Autor Wiadomość
Irene Adler 
Londyńska Gejsza


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 16 Mar 2014
Posty: 816
Wysłany: 2014-04-11, 12:21   Doctor Who?

Czy trzeba dodawać coś więcej? Zacznijmy od najtrudniejszego pytania: Który Doktor?
Mój ulubiony to jednak 10... Coś mnie aż w serduszku ściska jak go widzę.
_________________

Brainy is the new sexy
 
 
Irene Adler 
Londyńska Gejsza


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 16 Mar 2014
Posty: 816
Wysłany: 2014-04-11, 12:41   

https://www.youtube.com/watch?v=cSXc9qkESkM
_________________

Brainy is the new sexy
 
 
Marysia Suede 
Dedukcja w szlafroku


Pomogła: 9 razy
Wiek: 25
Dołączyła: 16 Mar 2014
Posty: 754
Skąd: Londyn
Wysłany: 2014-04-11, 13:24   

10 uwielbiam jako postać, moim zdaniem ucierpiał z powodu słabego scenariusza w ostatnich odcinkach 4 sezonu - Nie wiem, po prostu nie lubię go w tej emo wersji. :3
Chyba wolę jednak 11tego, za to połączenie dziecięcego nastawienia do świata i bólu Władcy Czasu. :3
_________________
 
 
Irene Adler 
Londyńska Gejsza


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 16 Mar 2014
Posty: 816
Wysłany: 2014-04-11, 13:49   

_________________

Brainy is the new sexy
 
 
Elaine Dawson 
*skrybu skrybu*


Wiek: 27
Dołączyła: 16 Mar 2014
Posty: 497
Skąd: Cardiff / Londyn
Wysłany: 2014-04-11, 14:56   

Uch, który.... pytanie, którego nie lubię xD
8, bo od niego zaczynałam jako dzieciak, 9 bo w sumie dla mnie to był taki oficjalny początek. Taki trochę... Doktor pokutujący w moim odczuciu. 10 był długo i tak samo długo myslałam, że to ten mój Doktor - końcówka czwartego sezonu, emoDoktor jakoś do mnie nie przemówił, choć ciągle uwielbiam do niego wracać. Zwłaszcza do odcinków z Donną :D
No i teraz 11, ten zdrowo pokręcony Doktor Matta... Przyznam szczerze, że przekonałam się do niego dopiero w siódmym sezonie, cholernie późno, ale za to tak bardzo go pokochałam, że trudno było się pogodzić z odejściem. Ile tam łez poleciało, pamiętam jak się kryłam przed rodzicami :D Jedenasty był jedyny w swoim rodzaju, niby dużo starszy a jednak wciąż dzieciak, który z kolei ma świadomość upływającego szybko czasu ;) Jego Geronimo czy taniec żyrafy są nie do zapomnienia, fez, muszki... <3
Ale to chyba wciąż nie mój Doktor, chociaż jak na razie ulubiony ^^ Ciekawi mnie Doktor Capaldiego, oj bardzo ciekawi :D
_________________

 
 
Quinn Palmer 
Drama Quinn


Pomógł: 1 raz
Wiek: 39
Dołączył: 16 Mar 2014
Posty: 443
Wysłany: 2014-04-11, 20:05   

Który Doktor?
Tylko i wyłącznie John Watson :D

Ja tu się nie powinnam wypowiadać, bo Doctor Who jest na mojej liście "Nie wolno ci zacząć oglądać przed maturą, bo się nie oderwiesz" i w kolejce jest na pierwszym miejscu ^^ Jednak z wszechobecnych gifów na necie już troszkę znam 10 i 11, ale obu lubię jednakowo i nie umiałabym wybrać.
_________________
Karta postaci | Telefon

 
 
Gość

Wysłany: 2014-04-11, 20:06   

No więc tak...
9 Doctor był fantastyczny. Uwielbiałam tą jego złośliwość i oschło-czuły stosunek do ludzi. Nie był taki "rozmemłany" ani "rozwiązły" jak 10, nie szalał tak na punkcie cholernej Rose i był zabawny... no i uwielbiałam jego relacje z Jackiem. Szkoda,że tak często jest niedoceniany :m_foch:
10 Doctor zawsze będzie miła miejsc w moim sercu. Kocham Davida, kocham romantyczny obłęd w jego oczach i włosy... Tak, te włosy *-* Miał lepsze i gorsze odcinki, ale w pewnym momencie już nie mogłam patrzeć na to "epickie cierpienie", które momentami już irytowało. No i to, kiedy wzdychał za Rose, odrzucając Marthe i Jacka... Ale podobała mi się historia z Mistrzem, to jak wciąż, mimo wszystko go kochał, i to wielkie "Companions Assembled" na koniec.
Moim ulubionym jest 11. Po 1: Doctor nareszcie nie wzdycha za Rose. Po 2: Uwielbiam jego teksty, infantylne zachowania i towarzyszy. Po 3: MATT :heart: Ani David, ani Chris nie umieli tak cudownie oddać lekkiego szaleństwa, podszytego głębokim cierpieniem, ale i optymizmem. Serio, on ma oczy w których widać, że wdziały tysiące narodzin i śmierci, że kocha żarliwie, ale umie zabijać dla sprawy. No i jest w mojej "Wielkiej Trójce Seksu". Jedyne czego żałuję, to to, że tak odcięli się od poprzednich sezonów= 11 nigdy nie spotkał Jacka, o czym akurat marzę. Ale trzeba przyznać, że fabularnie odcinki są dużo lepsze niż mieli 9 i 10.
Hmmm... co do 12... nieznoszę gościa. Jest stary, brzydki, nie ruchable i zastąpil mojego ulubionego Doctora.
 
 
Arthur Suicide 
Mad Hatter


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Mar 2014
Posty: 554
Skąd: London
Wysłany: 2014-04-11, 20:08   

lol, wylogowało mnie ._. powyższy post jest oczywiście mój xP
_________________
 
 
Irene Adler 
Londyńska Gejsza


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 16 Mar 2014
Posty: 816
Wysłany: 2014-04-11, 21:17   

Większość mojej sympatii do Rose wynika właśnie z tego, że Doktor ją kochał. I to było przesłodkie. Cały czas i przestrzeń, wszystkie kobiety wszystkich światów i czasów... A on wybrał zwykłą dziewczynę.
_________________

Brainy is the new sexy
 
 
mariusznowak

Dołączył: 19 Kwi 2019
Posty: 1
Wysłany: 2019-04-19, 13:04   

Ja kiedyś go jeszcze lubiłem, z czasem jakoś mi odeszło.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  





Copyright
Nagłówek został wykonany przez Rysię, a ogłoszenie i stopka przez Miss.
Za styl dziękujemy corazon
więcej znajdziesz na stronie.
Fora bff
Pszemek
Fora partnerskie
HogwartDream


Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 10